wtorek, 1 października 2013

Zakochany demon cz.3 part 2

{   Czerwony niczym krew, żniwiarz Grell Sutcliff. Przez ostatnie dwa dni siedział na gałęzi wielkiego drzewa, patrząc na to, co działo się w rezydencji Phantomhive. Stamtąd miał wspaniały widok na Sebcia! Jednak stało się coś, co uniemożliwiło mu jego prace Shinigami. ONA! Zjawiła się w rezydencji i bezczelnie ukradła mu Sebastiana! Stracił dla niej głowę..."to okropne!" - myślał wściekły, siedząc na gałęzi. Minęły dwa cenne dni. W tym czasie miał uzupełnić raporty i zebrać parę  dusz. Tymczasem jednak nie zrobił nic, prócz drętwego patrzenia się w okna rezydencji..  }
   
      Jednak pewnej nocy nie wytrzymał. Musiał znaleźć się jak najbliżej swojej miłości!!! O godzinie 24:30, dokładnie pół godziny po zakończeniu balu, Grell znając doskonale harmonogram ukochanego, skoczył na parapet komnaty Ciela, wiedząc, że Sebuś zapewne kładzie go spać. Okno było otwarte. Słyszał więc wszystko doskonale. Wszystko...każde słowo z wymiany ich zdań...Sebastian...on....on się zakochał! To było straszne!!! Cały świat Grella uległ zniszczeniu. Rozsypał się na kawałki. To był zdecydowanie najgorszy dzień jego życia. Maił nadzieję, że to, co usłyszał, to tylko zły sen, że zaraz się obudzi i będzie jak dawniej...Niestety. To nie koszmar, nie sen. To życie. A w życiu trzeba sobie jakoś radzić. Nawet Grell nie był aż tak głupi, żeby nie zrozumieć : nie ma dziewczyny, nie ma problemu. To było jedyne wyjście...Tylko...może by jej tak od razu nie zabijać? W tedy miałby jeszcze większe problemy z Willem. Postanowił więc, że porwie dziewczynę, a kiedy Sebastian przyjdzie jej na ratunek, zaszantażować go, że  puści ją wolno, w zamian za jego dozgonną miłość! "Plan idealny!"- myślał z przejęciem shinigami i już wkrótce przystąpił do działania.
     Chyba już każdy domyśla się co było dalej...Grell jeszcze tej samej nocy porwał Jennifer. Tymczasem Sebastian poinformował o całym zdarzeniu. 
- Ona może być gdziekolwiek, porwana przez kogokolwiek! I jak ją tu teraz znaleźć? Może był to ktoś z zaproszonych na bal?
- Być może...
- Sebastianie, sprawdź wszystkich gości. To rozkaz.
- Yes, my Lord. - odpowiedział lokaj, kłaniając się głęboko i po chwili już go nie było. Wrócił pół godziny później.
- Widać, że się przykładasz..- mruknął cicho hrabia i uśmiechnął się. Mimo tak poważnej sytuacji, nie tracił ochoty na kpienie z lokaja.
- Zależy mi, aby gość rodziny Phantomhive dobrze czuł się w naszej rezydencji. Miał wszystko, czego zapragnie. Jednakże, kiedy gość został porwany, nie mogę spełnić tych wymogów.
- W sumie masz rację. Sądząc po twojej minie, wnioskuję, że jej nie odnalazłeś.
- Nie. Nikt z gości tego nie zrobił.
     Nagle rozległo się głośne pukanie do drzwi.
- Wejść! - krzyknął hrabie, wstając z fotela. To był Finny. Zdyszany ukłonił się szybko i podszedł do Ciela, dając mu jakiś list.
- znalazłem to w ogrodzie. Zaadresowane do Pana Sebastiana, ale myślę, że  może mieć jakiś związek z porwaniem. - (May-lin już wszystkim opowiedziała, co zaszło)
- Ty myślisz?! - szepnął hrabia sam do siebie, otworzył list i zagłębił się w jego treści. Po chwili wybuchnął gromkim śmiechem. - Hahaha! Sebastianie, to faktycznie do Ciebie! - po tych słowach lokaj wyrwał swemu paniczowi kartkę papieru i przeczytał :

3 komentarze:

  1. Kiedy następna część? :<
    Minęło już ponad dwa tygodnie, ja chcę więęcej >.>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem, robię co mogę. Następna część już w ten poniedziałek - 21.10.13.
      Pozdrawiaaaam! ♥

      Usuń
  2. Dziękuję :D I życzę dalszej owocnej pracy *uśmiech*

    OdpowiedzUsuń