czwartek, 16 maja 2013

Pamiętnik Aiko

Nauka, pierwsza miłość i trochę akcji...


   Kolejny dzień w APK rozpoczął się dość normalnie. Wstałam rano, umyłam się i zaczęłam czesać moje długie, kasztanowe włosy. Następnie lekko się umalowałam - chciałam dziś dobrze wypaść. Po wczorajszej rozmowie z prof. Okumurą, postanowiłam, że zapytam Rin'a czy da mi te korepetycje... Wybrałam go, ponieważ tak jak ja zdawał na Rycerza. Poza tym... hmmm... jeśli mam być szczera to strasznie mi się podobał... ♥
   Wyszłam więc z akademika w dobrym humorze, pomimo iż padał deszcz. Do pierwszych zajęć pozostało mi 15 minut. Sądziłam, że zastanę Rin'a przed salą. Jednak się myliłam. Pod drzwiami na korytarzu siedziała pani brewka i jej "przyjaciółki". Usiadłam jak najdalej od nich. Nie czułam do nich sympatii. Nagle jedna z nich, ta blondynka, wstała i podeszła do mnie.
- Możemy porozmawiać? - zapytała nieśmiało.
- Jasne, czemu nie - odpowiedziałam i odeszłyśmy razem w głąb korytarza.
- Słuchaj... odkąd się tu pojawiłaś, miedzy mną, a Rin'em doszło do wielu kłótni. Chodzi mi o to..że zabrałaś mi przyjaciela...
- To nie moja wina - przerwałam jej - Rin sam do mnie podszedł. Poza tym lubię go raczej bardziej niż ty...
- Przestań! To nie prawda - wydarła się blondi (a wydawała się taka nieśmiała...)
- Jesteś jak pies ogrodnika : sama nie weźmiesz, innym nie dasz! Jestem pewna, że on sam może decydować z kim się przyjaźni.
- Mówisz tak jak on...- wyszeptała i odeszła.
***
- No, ale proszę!
- Nie.
- Rin, błagam!
- Nie mogę! - byliśmy już po lekcjach. Próbowałam namówić niebieskookiego, na to aby dawał mi korepetycje...
- No, ale dlaczego?
- Bo sam się na tym niewiele znam!
- Na pewno więcej niż ja! - spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem. Kidy napotkaliśmy się spojrzeniami zaczerwienił się.
- hmmm...no nie wiem... zastanowię się. - to w jego ustach znaczyło "tak".
- No dobra, to wpadnę jutro. W końcu będzie sobota. To papa :) - powiedziałam i oddaliłam się  w stronę damskiego akademika. Rin'a zatkało. hehehe
    Mój pokój był dość skromny jak na APK. Łóżko, stolik, krzesełko, szafka na ubrania i malutka, prywatna łazienka. Choć było w nim mało miejsca, czułam się tam bardzo dobrze. Było to tylko moje miejsce...
    Nastał kolejny dzień. "Na szczęście dzisiaj sobota" - pomyślałam i wstałam z łóżka. Była godzina 9:00. Nie chciałam jeszcze iść do Rin'a, bo pewnie spał. Śpioch z niego.
    W końcu, kiedy skończyłam jeść śniadanie okazało się, że jest już 11:00. "Rin nie powinien spać o tej porze" - przemknęło mi przez myśl, wiec ubrałam się i wyszłam. Dojście do jego akademika zajęło mi pół godziny. Gdy wreszcie stanęłam naprzeciw budynku, zamurowało mnie. Wyglądał jak nawiedzony hotel z horrorów. Brrr. No, ale cóż... Weszłam. Drzwi były otwarte.
- Halo? - zawołałam. Nie chciałam panoszyć się po cudzym akademiku. Nagle usłyszałam czyjeś kroki i na schodach pojawił się...
- Profesor Okumura?!
- O, witaj Aiko. Co tu robisz tak wcześnie?
- Ja...przyszłam do Rin'a..a pan?
- Proszę, mów do mnie po imieniu - Yukio. Jesteśmy w końcu w tym samym wieku. - uśmiechnął się - A po za tym to mieszam tu z bratem.
- Bratem? To Rin...
- Tak. Jest moim starszym bratem. Nie mówił Ci?
- Starszym? Wow, czego ja się tu dowiaduje!
- W rzeczywistości to ja jestem dojrzalszy. Wybacz, że pytam, ale... po co przyszłaś do Rin'a?
- Powiedziałeś mi, że powinnam znaleźć sobie osobę, która pomoże mi z nauka, no i wybrałam twojego brata - zaśmiałam się. To było niewiarygodne!
- Tylko ja nie wiem, czy on Ci dużo pomoże... sam niewiele z tego wszystkiego rozumie...a poza tym jeszcze śpi.
- Że co?! To ja tu przeszłam taki kawał a on...
- Yukio, kto to przyszedł? - zapytał Rin, który stał w piżamie na schodach. - Aaa ..Aiko! Co ty tu tak wcześnie robisz? - zapytał. Zrobił się cały czerwony. Ja też prawdę mówiąc lekko się zawstydziłam...
- J-jak to wcześnie! Już prawie 12, a ty się wylegujesz. Powiedziałam ci wczoraj, że dzisiaj przyjdę!
- No wiem...
- Jak wiesz to na co czekasz? Ubieraj się i lecimy do twojego pokoju.
- A nie lepiej uczyć się w stołówce? Tam jest więcej miejsca.
- Nie będziemy tam nikomu przeszkadzać?
- Nie. Ja i Yukio mieszkamy tu sami - i kolejny szok. W końcu człowiek, przez całe życie poznaje nowe rzeczy...
- Aha.. no dobra - odpowiedziałam, a Rin poszedł się ubrać. Ja czekałam na niego w pokoju obok. Nagle zza rogu wyskoczył, słodziusi kiciuś z dwoma ogonami. Podszedł do mnie i nieśmiało wskoczył na kolana. Pogłaskałam go. Miał mięciutkie futerko♥.
Po chwili przyszedł Rin "Nareszcie" - pomyślałam.
- O, Kuro, a ja cie wszędzie szukałem!
- Kuro? Dziwne imię.
- Tak sadzisz? Mi się podoba.  A tak w ogóle to nie ja je nadałem.
- A kto?
-Mój tata. Zmarł jakiś czas temu...
- Przykro mi - powiedział widząc jak się zasmucił. Stanęłam obok niego.
- Rin, lubisz mnie?
- Tak. Czemu pytasz?
- Znamy się od niedawna, a mi się  zdaje jakby nasza znajomość trwała wieki.
- Prawda, mi też tak się wydaje...
- Chodźmy już ćwiczyć. - przerwałam rozmowę. Poszliśmy więc do stołówki, rozłożyliśmy podręczniki i zaczęliśmy wkuwać. Ehh...
    Po godzinie odechciało nam się uczyć. Rin powiedział, żebym jutro też przyszła, to weźmiemy się za zajęcia bardziej...praktyczne. :) Kuro przez cały czas nam towarzyszył.
- Chyba cię polubił. - powiedział Rin.
- Nie, tam. To za tobą tak łazi. - Chłopak uśmiechnął się tajemniczo. Nie za bardzo wiedziałam o co chodzi,  ale o tym później.
    Za oknem szalała wichura. Nawet nie zauważyliśmy kiedy się rozpadało. Postanowiłam zostać, aż przestanie padać.Yukio poszedł na misję. Zostaliśmy sami.
   Nagle zgasło światło. Przestraszyłam się.
- C-co się dzieję?
- Wysadziło korki...to pewnie przez burzę. - powiedział, ale sądząc po jego głosie też trochę się wystraszył... Chwilę potem za drzwiami rozległ się dziwny dźwięk.
- Yukio to ty?- zapytał Rin. Odpowiedziała nam głucha cisza. - Pewnie nam się wyda.... - w tym momencie drzwi wyleciały z zawiasów, a do pomieszczenia wpadł Ghoul...



1 komentarz:

  1. Hejka, mam nadzieję, że mnie pamiętasz. sorka, że dopiero teraz napisalan,ale nie odwiedzałam mego błota troszkę czasu. Nawet całkiem fajnie piszesz masz dobre pomysły.
    Pozdrowionka! Elay <3
    N: Pamiętaj, tylko ja mogę mówić do niej Elay!

    OdpowiedzUsuń